Oblezenie Wroclawia

W czasie oblężenia Wrocławia kościół przy ul. Krakowskiej padł ofiarą brunatnego terroru. Jak odnotował niemiecki proboszcz, ks. Walter Lassmann, dowiedziawszy się, iż świątynia ma być spalona, 26 marca udał się do dowództwa wojskowego prosząc, by ją oszczędzono jako nie znajdującą się w bezpośredniej strefie działań frontowych. Hitlerowcy obiecali, że życzeniu księdza stanie się zadość, ale w trzy dni później żołnierze wnieśli do kościoła osiem wiader denaturatu i podpalili go. Ofiarą ognia padł nie tylko kościół, ale też położone obok budynki plebanii, dom sióstr zakonnych, dom parafialny i ochronka. Najbardziej bolesne było to — czytamy we wspomnieniu ks. Lassmanna — że tego niszczycielskiego dzieła nie dokonał tu róg: tu zadano duszy naszej ranę, która się chyba nigdy nie zagoi. Świadectwo barbarzyńskiej działalności Wehrmachtu dał także ks. Peikert, który pod datą 26 marca zapisał: na plebanii, w domu sióstr, sali parafialnej i w zakrystii kościoła panuje okropny nieład. Wszystko poprzewracane przez żołnierzy, którzy wywlekli wszystko ze schowków i porozrzucali. Po wojnie, l VI1945, odbudowę kościoła podjął najpierw ks. W. Lassmann, ściągając materiały budowlane, obrazy, konfesjonały, ławki itp. z innych zburzonych kościołów. Zabezpieczony obiekt został poświęcony 19 III 1946, a 28 listopada objął go polski kapłan, ks. Stanisław Sendys. Prace przy odbudowie kościoła i plebanii, przy znacznym udziale wiernych, trwały jeszcze do 1949 r., gdy administratorem parafii był ks. Michał Pająk.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>